Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
337 postów 1702 komentarze

Ja słucham siebie

Maciej Ka - .. Przychodźcie do mnie drogą serca, nie ścieżkami umysłu. Próżno szukacie Mnie rozumem ..

Kapsaicyna - naturalny lek na raka - koncernom nie opłaca się inwestować

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

".. Kapsaicyna, pikantny składnik papryki, niszczy komórki nowotworowe, działając na ich mitochondria - informuje pismo "Biochemical and Biophysical Research Communications" .."

Cytat: "..  Jak wykazali naukowcy z Nottingham University, kapsaicyna pobudza komórki nowotworowe do samozniszczenia (apoptozy), atakując ich mitochondria, które odpowiadają za wytwarzanie energii. Także inne spokrewnione z kapsaicyną związki - tak zwane wanilloidy - potrafią specyficznie wiązać się z komórkami nowotworowymi, nie uszkadzając zdrowych. Zdaniem autorów badań odmienność mitochondriów to "pięta Achillesowa" wszystkich nowotworów, a więc lek, który działałby tylko na nie, mógłby być skuteczny i uniwersalny w terapii wszystkich nowotworów. Ponieważ powszechne spożycie papryki wykazało względną nieszkodliwość kapsaicyny, badania kliniczne nad jej zastosowaniem w leczeniu nie powinny być kosztowne ani długotrwałe, ale z powodu niemożności opatentowania składników i taniości samego leku – nie będzie możliwa jego produkcja. .."

Czytaj więcej:  Pomóz sobie sam - Kapsaicyna

Cytat: "... Kapsaicyna nie atakuje zdrowych, normalnych komórek. Informacja była prawdziwie rewolucyjna, ale ja nie mogłem czekać, bo od odkrycia do produkcji leku mogły minąć całe lata, a być może lek nigdy nie zostałby wyprodukowany, bo koncerny farmaceutyczne nie są za bardzo zainteresowane wyprodukowaniem specyfiku całkowicie leczącego organizm. Skąd czerpaliby zyski, gdyby wyleczyli ludzi z najgroźniejszej choroby. Postanowiłem wyprodukować lek sposobem domowym, dawkując go żonie. Wyniki przeszły najśmielsze oczekiwania ..."

Czytaj więcej lek na raka? – kapsaicyna

Co ciekawe, na forach znalazłem, że działa pozytywnie na układ pokarmowy. Jedna z osób chorych na cukrzyce napisała, że prawdopodobnie sytmuluje trzóstkę. Wątki poruszają nawet odchudzanie.

Jedno jest pewne. Nie zaszkodzi a dobrze podobno robi na organizm.

Przede wszystkim: ludzie szukają lekarstwa na raka jako takiego cudownego eliksiru, zastrzyku, środka. Jednak należy wziąć pod uwagę, że sprawa tej potwornej choroby, na którą zapada coraz więcej osób, to sprawa codziennego dbania o organizm.

Nie da się znaleźć cudownego środka, jeśli codziennie nie dostarczasz do organizmu odpowiedniej ilości prawdziwych witamin (z warzyw i owoców). Chemiczne witaminy nie są tożsame z naturalnymi. Poza witaminami, organizm ludzki potrzebuje wszelakich związków do prawdiłowego funkcjonowania. Tych związków dostaczamy mu coraz mniej. To co kupujemy w sklepach w większości jest przetworzone.

Skąd zatem organizm ma czerpać prawdziwe i naturalne składniki potrzebne mu do życiu?
Nie ma cudownej terapii. Jest sposób życia i uzupełnianie zwiazków, któych nasz organizm się domaga.

W linkach do całych postów znajdziecie opisy jak przyrządzić odpowiednio papryczki. Jest tam jakiś kontakt. Zachęcam do szperania w necie. Temat jest poruszany na różnych forach.

Najważniejsze to nie jeść, nie hodować, nie kupować GMO, bo ta technologia powoduje raka - OBEJRZYJ BADANIA

@ezaw mi zwrócił uwagę, że GMO to tylko jeden z czynników powstawania raka, dlatego należy roszerzyć horryzont patrzenia i wziąć pod uwagę, że tych czynników jest masa w dzisiejszych czasach.

Źródło obrazka głównego: http://www.omni.to/
Źródło obrazka małego: wikipedia.org

KOMENTARZE

  • domowy sposób
    to prosze sie podzielic tym domowym sposobem wytwarzania leku
  • @piosk 07:59:46
    A proszę bardzo:


    Przepis;
    Wziąć 1,5 kilograma ostrej papryki,,,,,,,,,lub „150 gramów suszonej chili o nazwie “birds eye” “habanero”,,,,,,,,obmyć i pokroić (koniecznie w rękawiczkach, a potem kilkakrotnie umyć ręce. Nie dotknąć oka lub miejsc intymnych) na możliwie najdrobniejsze cząstki, razem z gniazdami nasiennymi, bo połowa kapsaicyny znajduje się właśnie w nich. Zalać w słoiku 1,5 litrem oleju szlachetnego, najlepiej z pestek winogron lub lnianego. Odstawić w chłodne i zaciemnione (lodówka) miejsce na 7 do 10 dni, codziennie kilkakrotnie wstrząsając. Zlać płyn do butelki, używać 5 razy dziennie, przed każdym posiłkiem, po 1 łyżeczce do herbaty. Popijać wyłącznie mlekiem dla złagodzenia ostrości. Tylko mleko ma właściwości łagodzące.

    http://www.vismaya-maitreya.pl/317443.jpg

    Można zjeść małą kromeczkę chleba 4×4 centymetry grubo posmarowaną masłem. Spożywanie kapsaicyny nie daje żadnych skutków ubocznych ponieważ składniki są naturalnymi produktami spożywczymi. Życzę szybkiego wyzdrowienia.

    http://www.vismaya-maitreya.pl/gdfhhtryy.JPG

    Pozostałą masą wkładam do pojemnika na kostki do lodu, zamrażam i następnie wyjmuję tylko małą kostkę i zużywam do przyprawiania potraw, w ten sposób mam przyprawę na wiele tygodni i nie psuje się.

    http://www.vismaya-maitreya.pl/caribbean_habanero_pepper.jpg
  • @Autor
    Przyznam, że wcześniej nie natknąłem się na informacje o kapasaicynie w sieci, choć na temat alternatywnego leczenia nowotworu przekopałem wydawało mi się wszystko.
    Może było to spowodowane tym, ze natknąłem się na informacje o amigdalinie, na której poprzestałem i która okazała się być skuteczną.
    Opinia o witaminach z owoców jak najbardziej trafna.
    Spożywanie owoców w dużych ilościach, to podstawa dla odpowiedniego funkcjonowania naszego organizmu i nie należy też zapominać o warzywach.
    Korporacje medyczne skutecznie blokują rozwój farmacji w kierunku leczenia nowotworów, ale powoli zaczyna się im wymykać spod kontroli ich panowanie na rynku farmaceutycznym.
    Amigdalina jest skutecznym środkiem zwalczającym wszystkie rodzaje nowotworów.
    Są wyspecjalizowane kliniki, które leczą tym sposobem, a najsłynniejsza z nich znajduje się w Meksyku.
    Koszt kuracji to około 20 000 $.
    Skuteczność w 99%.
    Dużo taniej jest się leczyć samemu, ale skuteczność amigdaliny jest na tyle duża, że nie ma zasadniczej różnicy, czy poddamy się kuracji w klinice, czy zastosujemy ją we własnym zakresie.
    Nieodłącznym czynnikiem w kuracji, mającym olbrzymie znaczenie są właśnie owoce i warzywa, a nade wszystko soki z owoców.
    Na podstawie tego, co znalazłem w sieci, opracowałem własną kurację na bazie amigdaliny, która okazała się na tyle skuteczną, że klikam dzisiaj w klawiaturę.
    Jeżeli ktoś byłby zainteresowany. to chętnie podzielę się swoim doświadczeniem w tym zakresie.
    Należy pamiętać, że często kiedy ludzie się decydują na zastosowanie amigdaliny, a są już po wielu zabiegach chemioterapii, to organizm okazuje się być na tyle zdewastowany przez chemioterapię, że niekiedy jest po prostu za późno.
    Ale i tak w wielu przypadkach wyniszczenia organizmu przez chemioterapię, amigdalina okazuje się być skuteczną.

    Rzeczy o których Pan pisze i o których ja tu nieco wspomniałem, powinny być w sieci nagłaśniane i myślę, że dla wielu osób mogłyby się okazać zbawiennymi takie informacje.

    Pozdrawiam serdecznie i zdrowia małżonce, a również i Panu życzę.
  • Ostrożnie
    Z eksperymentami na własnym zdrowiu nie ma żartów.
    Dla równowagi polecam poczytać dostępne w Internecie odmienne opinie.
    Np: http://www.w5a8ww.prosalute.info/forum/viewtopic.php?f=6&t=1105&start=600
  • @Rademenes z wioski 09:32:02
    Większym eksperymentem jest stosowanie chemioterapii, radioterapii oraz radykalne działanie polegające na usunięcia guza z danego narządu.
    Proszę przytoczyć mi dane statystyczne dotyczące skuteczności leczenia powyższymi metodami.
  • Vivat Habanero!!
    Mam słoiczek z taką oliwą u siebie w lodówce już ok.4miesiące. Ja użyłem oliwy z oliwek z pierwszego tłoczenia(extra virgin)Przechowuje się bardzo dobrze jest smaczna i piekielnie ostra!!!! Makaron al olio polany łyżką tejże oliwy zamienia się w Królewskie al olio! :)

    Jeżeli będziecie chcieli użyć oleju lnianego to pamiętajcie że okres trwałości ma tylko ok.6 mies. Wybierajcie tylko sprawdzone źródła bo większość tego co pokazuje się przed świętami jest rozrobiona!!! Orginalny (z pierwszego tłoczenia) olej lniany ma ciemnosłomkowy prawie brązowy kolor, jest mętny, na dnie butelki powinien zbierać się osad i mieć intensywny z niczym nie porównywalny piękny zapach.

    Pozdrawiam
  • @Moherowy 09:40:19
    Spokojnie. Nie zamierzam udowadniać wyższości chemii, czy też radioterapii.
    Artykuł zainspirował mnie do krótkiej lektury w necie. I tak trafiłem na forum, gdzie ludzie stosują tę miksturę specyfik od wielu lat. Efekty niestety nie zawsze są tak piękne, jakbyśmy chcieli.
  • @Rademenes z wioski 09:50:43
    Problem w leczeniu alternatywnym polega na tym, że powinien to kontrolować lekarz, ale dobry lekarz, znający się na rzemiośle i otwarty na takie formy leczenia.
    Zgadzam się, że nie zawsze efekty są takie, jakich się spodziewamy.
    Ja np. wiem, że nie mógłbym zastosować w swoim przypadku terapii z kapsaicyną, na bazie roztworu, na który przepis znajdziemy powyżej.
    Mam po prostu coś uszkodzone w organiźmie, bowiem po spożyciu ostrej papryki, dostaje boleści i praktycznie nie wychodzę z toalety.
    Może gdyby były w sprzedaży tabletki, tak jak to się ma w przypadku amigdaliny, to reakcja organizmu byłaby inna.
    Powiem, że osobiście tabletek nie stosowałem i miało to swoje powody, ale natury psychicznej.
    Spożywałem pestki moreli, które także okazały się skuteczne.
    Podczas kuracji bardzo spadało mi ciśnienie krwi, a tętno wahało się w granicach 50 uderzeń na minutę, a raz było 48.
    Dlatego też wspominam o tym, że kuracja amigdaliną powinna się odbywać pod kontrolą lekarza, który dbałby o właściwe ciśnienie krwi w organiźmie.
    Ja do niczego nikogo nie namawiam.
    Piszę o tym nie na podstawie rzeczy znalezionych w internecie, czy opowieści innych osób, ale na bazie własnych doświadczeń.
    Wiem jak się czuje człowiek po zdiagnozowaniu nowotworu i wiem, jakie trudne decyzje czasem musi podjąć.
    Dane statystyczne dotyczące mojego przypadku, były tak smutne, że postanowiłem zaryzykować i odrzuciłem oferty służby zdrowia.
    Efekt jest taki, że żyję.
    Nie wiem, może po tym co zastosowaliby lekarze, też bym żył, ale tego już się nigdy nie dowiem.
  • Oliwa z kapsaicyną.
    Można kupić gotowy produkt w polskich sklepach internetowych. Nie są takie drogie i oszczędzają czas. Nie podaję linka, żeby nie robić reklamy, ale znajdą państwo bez trudu.
  • Jeszcze jako uzupełnienie dla wrzodowców
    W raporcie opublikowanym przez "Digestive Diseases and Sciences" przedstawiono sprzeczny z powszechnym przekonaniem wniosek, iż kapsaicyna przyspiesza przepływ krwi w ściankach żołądka, co może pomagać w leczeniu wrzodów. Ostre potrawy mogą spowodować nieoczekiwane korzyści zdrowotne. Pikantne jedzenie nie powinno być wskazywane, jako przyczyna wrzodów i innych dolegliwości gastrycznych. W rzeczywistości, twierdzenie wprost przeciwne może być prawdziwe.

    W badaniach medycznych udowodniono, iż kapsaicyna wspomaga trawienie i chroni żołądek przed wrzodami oraz działaniem alkoholu. Nic więc dziwnego, iż tequilla i ostre jedzenie wprawiają w dobry nastrój.

    Kapsaicyna ma zastosowanie w medycynie od wieków. Ostre chili były jedną z pierwszych roślin hodowanych w Stanach. Archeologowie uważają, iż w Meksyku jadano chili już 7000 lat p.n.e. Głównym składnikiem starożytnych środków przeciwbólowych i innych leków była kapsaicyna.

    Eviva Kapsaicyna !!
  • @lancelot 11:20:32
    Niemożliwe! Newton policzył przecież, że świat ma jakieś 6000 lat :)
  • @Moherowy 10:14:06
    ciekawam bardzo tego sposobu i przepisu . Domyślam się, że to migdałki z moreli są podstawą????
  • @kontra 12:00:27
    On się na tym nie znał ;)
  • @Moherowy 09:27:38
    "...Należy pamiętać, że często kiedy ludzie się decydują na zastosowanie amigdaliny, a są już po wielu zabiegach chemioterapii, to organizm okazuje się być na tyle zdewastowany przez chemioterapię, że niekiedy jest po prostu za późno...."

    Niestety właśnie tak jest.
    Statystyki koncernów jeśli chodzi o chemioterapię, te zliczające wyleczonych kwalifikują do nich wszystkich, którzy umarli w kolejnym pięcioleci od rzekomego wyleczenie.

    Są oni zatem wyleczeni i martwi.
  • @Rademenes z wioski 09:50:43
    Dlatego napisałem, że nie ma cudownych terapii.
    Każdy ma inny organizm, co innego spożywa, jest w innym stadium choroby.

    Poza tym wiele osób nie jest wstanie przełamać bariery strachu przed chorobą, co ma ogromny wpływ podczas jakiegokolwiek leczenia.
  • @Moherowy 10:14:06
    Bardzo dobrze, że Pan o tym pisze..
    Przypadki z życia wzięte są najważniejsze.. a nie jakieś tam pseudo statystyki koncernów..

    Pzdr.
  • @lancelot 11:20:32 @Moherowy 10:14:06
    Ja myślę, że łącząc wszystko dojdziemy do odpowiedniej kondycji zdrowotnej.

    Amigdalina, Kapsaicyna, witaminy, sole...

    Nie chodzi tu o robienie jakiejś kuracji.. nie można odwracać kota do góy ogonem jak to ludzie robią.

    Najpierw się trują.. potem organizm nie wydala, potem szukają czarodziejskiego eliksiru..

    A gdyby tak dbać o składniki i codziennie zjeść te pestki moreli, jedną.. i łyżeczkę wyciągu.. i jabłko.. i nie doprowadzić do stanu choroby. Nawet nie codziennie.. ale jeść od czasu do czasu..

    Koncerny czają się na już poszkodowanych i uszkodzonych..
    Wdraża się coraz bardziej toksyczne związki do pożywienia.

    Polska miała kiedyś bardzo wysokie normy branżowe technologii żywności.
    To niestety się zmieniło. (chcę zrobić porównanie norm branżowych z lat 80-90 kontra dzisiejsze... wie ktoś gdzie zacząć szukać?
  • @prof.HKM 12:05:41
    To znaczy jest Pani zainteresowana ogólnie, czy interesuje panią szczegółowy przebieg kuracji?
    Jeżeli ogólnie, to głównym czynnikiem są oczywiście pestki moreli, które w sieci można nabyć bez problemu.
    W moim przypadku zrezygnowałem z mięsa i stałem się wegeterianinem, ale nie całkiem, gdyż raz w tygodniu zupę warzywną, która jest podstawą mojej diety, gotowana jest na kurczaku.
    Śniadanie to pół litra soku z grejfruta wyciśniętego ręcznie na najprostszej wyciskarce (to ma znaczenie, bowiem sok w sokowirówce traci enzymy)obiad to wspomniana zupa warzywna (marchew, por, seler, pietruszka) w wersji pure - czyli zmiksowana.
    Kolacja to owoce - banan, ananas, tarkowane jabłko z marchwią, pomarańcze, winogrona, truskawki - w zależności co mam w domu i na co mam ochotę.
    Dzisiaj pestek nie spożywam, gdyż po dojściu do siebie po półrocznej kuracji, przerwałem ją.
    Przed szpitalem i w nim samym moja waga spadła o 37 kg.
    Na dzień dzisiejszy udało mi się odzyskać utracone 30 kg.
    Znamiennym przy pestkach było zagryzanie ich ananasem.
    Ananas ma w sobie doskonały enzym, zbawczo wpływający na narząd, który we mnie siadł.
    Dieta nie jest skomplikowana i jeżeli jest Pani szczegółowo zainteresowana takową, to jestem skłonny ją podać na cały tydzień w oparciu o tą, która ja sam stosowałem, a która po tym jak odzyskałem 30 kg masy ciała, może uchodzić za skuteczną.
    Panuje opinia, że po konsumpcji dwóch pestek z moreli, człowiek może się przenieść do św. Piotra.
    Swoją kurację rozpoczynałem od 12 pestek dziennie (4 razy po 3 pestki).
    W ostatnich dniach kuracji spożywałem 100 pestek dziennie (4 razy po 25 pestek).
    Jest jeszcze jeden bardzo istotny element w kuracji, a mianowicie lewatywa z kawy.
    Ten element pochodzi z innego rodzaju kuracji, ale ja ów zastosowałem i przyniosło to rewelacyjne skutki w moim przypadku.
    Lewatywy zakończyłem, systematycznie zmniejszając ich ilość po trzech miesiącach stosowania.

    Jeżeli jest Pani zainteresowana jeszcze bardziej szczegółowym opisem, to proszę dać znać, a wówczas przygotuję pani dokładny opis przebiegu mojej kuracji z najdrobniejszymi szczegółami.

    Pozdrawiam, mając nadzieje, że to jest Pani potrzebne tylko po to, ażeby zaspokoić swoją ciekawość.

    Zdrówka życzą!
  • @
    ucieszył mnie ten tekst, ponieważ spożywam sporo ostrej papryki. w sezonie zawsze mam parę strączków. a poza sezonem pastę węgierską względnie sambal oelek.

    paprykę stosuję do zup. potraw typu leczo. a tą mniej pikantną dodaję (bardzo drobno pokrojoną) do sałatek z normalnej papryki.

    zresztą zawsze można poprosić w tureckim kebabie o "sos ostry". jedyne co pilnuję by taki kebab był prowadzony przez Turków lub Arabów a nie podszywających się pod nich tubylców.
  • @Moherowy 13:02:05
    Może post na ten temat? Opis całej kuracji..
  • @Pirx 13:17:16
    Zastanawia mnie pozycja numer 13 (nie zweryfikowana):

    http://maciejka.nowyekran.pl/post/73330,jakich-produktow-gmo-musisz-unikac-poznaj-najnowsze-top-10 (dalszy ciąg listy, który dostałem email'em)

    w kontekście faktów, że papryka w sklepie bardzo często kosztuje powyżej 8zł a nawet 10-ciu...
  • @Maciej Ka 12:50:13
    O to to to!!!

    Równowaga!

    Podpisuję się pod tym. A jak!!!
  • @Grzesiek 13:43:35
    "..Równowaga! .."

    Rozwiń - najbardziej istotne.
  • @Maciej Ka 13:22:34
    Z jednej strony taki post post uważam za słuszny, gdyż zastosowanie amigdaliny mogłoby komuś pomóc.
    Z drugiej zaś, to mam pewne obawy, gdyż zdaję sobie sprawę z faktu, jak bardzo przeciwne są takim sposobom środowiska samych lekarzy.
    Ja w pewnym momencie zostałem zmuszony przez sytuację do podjęcia decyzji, czy decyduję się na leczenie kliniczne, ale wówczas to chemia, radioterapia, bądź usunięcie operacyjne guza, czy amigdalina.
    Decyzja o sposobie ewentualnego leczenia miała zapaść po moim kolejnym zaplanowanym pobycie w klinice, gdzie zostałbym poddany wszystkim niezbędnym, szczegółowym badaniom.
    Ja odmówiłem leczenia na tym właśnie etapie.
    Nie zgodziłem się na kolejny pobyt w szpitalu, a tym samym na którąś z opcji.
    Decyzja nie była łatwa.
    Jednak statystyki które przestudiowałem, w podobnych przypadkach do mojego, rokują maximum 4 lata życia, z tym, że tych czterech lat dożywa 5% chorych.
    To w zasadzie ułatwiło mi decyzję.
    Pomyślałem sobie, że jeżeli mam umrzeć najpóźniej za cztery lata, to może jednak zaufać amigdalinie, na temat której przeczytałem chyba wszystko, co było do przeczytania.
    Minęło 14 miesięcy od diagnozy.
    Bóle ustały.
    Czuję się dobrze.
    Odzyskałem swoje 30 kilo.
    Jeżdżę na rowerze.
    Pisałem wcześniej, że wybrałem pestki, a nie tabletki.
    Uczyniłem tak pozostawiając sobie niejako zawór bezpieczeństwa, bo gdyby pestki okazały się nieskuteczne, to sięgnąłbym po tabletki, a w ostateczności po zastrzyki.
    Przy zastrzykach stosuje się nawet bezpośrednie wstrzyknięcie amigdaliny w guz, ale oczywiście to już jest zabieg niewykonalny we własnym zakresie.
    Na moje szczęście pestki okazały się skuteczne, więc podjęte ryzyko się opłaciło, ale czy mogę komuś sugerować taką terapię?
    Chcę wskazać jedynie, że wieszczona szkodliwość pestek i ich śmiertelne działanie, to bzdura.
    Owszem, odczuwałem pewne skutki uboczne, oprócz tego, że spadło mi bardzo ciśnienie (dzisiaj jest ok).
    Po półrocznej kuracji zacząłem odczuwać ból w kościach.
    Uznałem, że spowodowane było to ilością spożywanych pestek.
    Z tego powodu przerwałem kurację pestkową.
    Kości przestały boleć już po dwóch dniach.
    Ciśnienie się unormowało.
    Zacząłem się bardzo dobrze czuć, bowiem przy pestkach i tym niskim ciśnieniu, nie zawsze moje samopoczucie było dobre, ale najważniejsze było to, że ustał podczas przyjmowania pestek ból, który wcześniej uśmierzałem środkami przeciwbólowymi i który zabrał mi nie jedną noc.
    Jedyny wniosek jaki się nasuwa, to że w moim przypadku amigdalina zadziałała.
    I niech to właśnie będzie jakąś nadzieją dla innych.
    Natomiast nie śmiem nikomu tego narzucać.
    Każdy w tym zakresie musi podjąć swoją własną decyzję.

    Dodam, że gdy po dłuższym czasie odwiedziłem swojego lekarza, a byłem u niego z żona, którą zaatakowała grypa, to gdy mnie zważył i ocenił swoim lekarskim okiem, to po krótkim wywiadzie stwierdził, że jest to dziwny przypadek i sugerował mi, ażebym się jednak udał do szpitala, choćby po to, ażeby zbadać stan mojej trzustki, bo to właśnie ten narząd miałem zaatakowany.
    Ja mu nic nie powiedziałem na temat moich poczynań z pestkami.
    Szpitala odmówiłem, a on tylko kręcił głową z niedowierzaniem.
    Postanowiłem sobie, że na wiosnę zbadam swoją krew ze wskazaniem na markery rakowe.
    Póki co, to żyję i nie myślę o tym.

    Pozdrawiam.
  • @Maciej Ka 12:50:13
    Lepiej zapobiegać niż leczyć.
    Powodem większości chorób, w tym nadwagi, jest brak składników odżywczych w pożywieniu.
    Pestki moreli zawierające witaminę B17 nie znaną polskiej medycynie, świeże (najważniejsze świeże) soki owocowe i warzywne, lub owoce i warzywa zawierające enzymy i witaminy, najważniejsza witamina "C", minerały z najważniejszym wapnem, mikroelementy, w tym srebro, ruch, higiena ze szczególnym naciskiem na odseparowanie od wspólnego mieszkania zwierząt, sól tylko zdrowa kamienna lub morska, odpoczynek i sen, odstawienie kawy, herbaty (chyba, że zielonej), cukru, soli warzonej, szczególnie silnych trucizn jak aspartam, glutaminian sodu, konserwanty (nie wszystkie), alkohol, tytoń, pepsi i coca cole będące bombami chemicznymi.
    Na dodatek warto jeszcze wspomnieć o miodzie, który ma tę właściwość, że powoduje wydalanie z organizmu trucizn, a w szczególności metali ciężkich.
    Oczywiście o miodzie od ZAUFANEGO pszczelarza, a nie z marketu.
  • @Maciej Ka 13:25:06
    duża papryka to najczęściej hybrydowa. już w latach 80-tych używałem pestek z hybrydowej do robienia sadzonek na działke. i zgodnie z przewidywaniami rezultat był nieprzewidywalny :-) - było spore zróżnicowanie.

    hybrydowa to nie GMO.
  • @Pirx 14:17:21
    Ja walczę przeciwko GMO :)
    Ale to inna hybryda.. i nie rozdzielam roślin GM od technologii chemicznej.

    Czym innym są prace w dobrych celach.. czym innym nastawienie na kupę forsy z premedytacją i nie zważając na badania lub nawet wiedząc jakie będą skutki.

    Co do papryki.. ja tego nie wiem ale mnie się tak wydaje: Z dzieciństwa nie pamiętam takich dużych papryk.. duże zróżnicowanie.. brodawki czy wypustki.. teraz tego nie widzę.. papryka jest duża i gładka.. idealna a w naturze nie ma ideałów..
  • @AlexSailor 14:14:56
    http://maciejka.nowyekran.pl/post/60096,gmo-firma-badajaca-populacje-pszczol-wykupiona-przez-mosanto

    http://maciejka.nowyekran.pl/post/60099,korporacja-monsanto-planuje-stworzenie-specjalnie-zmodyfikowanych-genetycznie-pszczol
  • @Moherowy 14:12:50
    "..Z jednej strony taki post post uważam za słuszny, gdyż zastosowanie amigdaliny mogłoby komuś pomóc.
    Z drugiej zaś, to mam pewne obawy, gdyż zdaję sobie sprawę z faktu, jak bardzo przeciwne są takim sposobom środowiska samych lekarzy..."

    Niestety. Najgorsza jest nadzieja.. kiedy okaże się w jakimś przypadku nic to nie pomoże.. jednak lekarze dosyć często nadzieję tę w ogóle odbierają.. lub jeszcze bardziej ją wzbudzają, wiedząc, że nic już nie pomogą.. to skomplikowane sprawy i każdy powinien sam wybierać. System nie może narzucać chemioterapii a na pewno ją ostro propaguje

    Należy rejestrować przypadki pozytywne. Dzięki za twoje zdanie :)
  • @Maciej Ka 13:56:31
    Dotyczy całego naszego Życia. Obserwowania naszego organizmu( w przypadku chorób nowotworowych-systematycznym badaniu go) Starać się odżywiać i co może wydać się śmieszne , nazywać jedzenie jedzeniem a nie żarciem!! Zadbać o ruch, nawet długi spacer wpływa zbawiennie na nasz organizm, mieszkasz w bloku na piętrze-zrezygnuj z windy. Nie palić nie przesadzać z alkoholem(jeżeli już pić to dobre a najlepiej swoje;) ) Zrezygnować lub ograniczyć czerwone mięso, jeść więcej ryb,warzyw, owoców..... Starać się żyć z otwartą i świadomą głową....Można tak bez końca ;)


    "A gdyby tak dbać o składniki i codziennie zjeść te pestki moreli, jedną.. i łyżeczkę wyciągu.. i jabłko.. i nie doprowadzić do stanu choroby. Nawet nie codziennie.. ale jeść od czasu do czasu.."

    Nic dodać nic ująć!!!!


    Dla mnie logiczne jest że jeżeli nie używałem(nie jadłem) ostrych rzeczy i zaczynam nadużywać takiej ostrej oliwy( w ogromnym stężeniu kapsaicyny) to może mi zaszkodzić.

    Pozdrawiam
  • @Pirx 14:17:21
    Zatem ja szukam czy hybrydowa czy GMO :)
  • @Moherowy 13:02:05
    dziękuję za szczegółowe wyjaśnienia związane z kuracją i jeśli to nie problem, to poproszę o tygodniowo rozpisaną dietę.
    Pozdrówko:-)))
  • @Grzesiek 14:38:43
    Istotne:

    "... Dla mnie logiczne jest że jeżeli nie używałem(nie jadłem) ostrych rzeczy i zaczynam nadużywać takiej ostrej oliwy( w ogromnym stężeniu kapsaicyny) to może mi zaszkodzić. ..."
  • @AlexSailor 14:14:56
    Słusznie!
    Lepiej zapobiegać niż leczyć.
    Popieram też pańskie sugestie i dodam, że w swojej diecie, stosuję sól wyłącznie morską.
    Herbatę piję wyłącznie zieloną, a jeśli już ją w ogóle słodzę, to właśnie miodem.
    Soki pijam tylko świeże, własnoręcznie wyciśnięte.
    W sokowirówce niszczone są enzymy, stąd też soki spożywam z tych owoców, z których na najzwyklejszej wyciskarce można pozyskać sok.
    Tak więc są to soki z grejpfruta i z pomarańczy.
    Marchew, jabłko i inne owoce i warzywa tarkuję i spożywam je w takiej postaci właśnie.
    Zapomniałem jak smakuje whisky i papieros, a niegdyś były to rzeczy, bez których nie potrafiłem się obejść.
    Niestety, ale miód, który spożywam pochodzi z marketu.
    Nie mam możliwości kupna "swojskiego".
    Profilaktycznie wystarcza spożywać pestki z jabłka i z grejpfruta, ale dwie pestki z moreli dziennie, nikomu nie zaszkodzą, a mogą jedynie zapobiec wiadomo czemu.
    Pisze Pan o odtruwaniu organizmu.
    W jednym z wcześniejszych komentarzy napisałem o lewatywach z kawy.
    Proszę mi wierzyć, że jest to doskonały sposób na odtrucie swojego organizmu.
    Mają one zbawienny wpływ na nasz organizm i samopoczucie, a przy tym wspaniale wpływają na wątrobę i drożność przewodów żółciowych.

    Wystraszyłem się, gdy wspomniał Pan o odseparowaniu zwierząt, podczas gdy małżonka bardzo chce mieć psa, a i ja też zresztą.
    Co z tymi zwierzętami jest nie tak?
    Niegdyś miałem psy i chciałbym do tego wrócić, a tu mnie Pan nastraszył.
  • @Moherowy 14:48:41
    Mnie to też zastanawia, bowiem mam psy i koty w domu.
    Jakoś nie przemawia do mnie słowo "higiena" w tym kontekście.
  • @Maciej Ka 15:30:46
    Nie tylko żarciem człowiek żyje :)
    Pies to mega pozytywne zjawisko.
    Chyba zaryzykuję.
  • @fan-wolności 15:39:20
    :)
    Może nie trafią.
    Wyczytałem gdzieś, że Monsanto zmodyfikowało konopie i ma swoje patenty.
  • @fan-wolności 15:43:10
    Kolejna istotna informacja:

    "... ostre przyprawy nie są zbyt dobre dla wątroby ..."
  • @fan-wolności 16:07:59
    Ja jestem zwolennikiem jedzenia w takich sytuacjach surowizny. Nie każdy jednak może.

    Jest jednak sprawą oczywistą, że w różnych kulturach używało się wszelakich mikstur, które były znane ludziom od dawien dawien..

    Na pewno lepiej coś ze sobą zrobić, niż poddać się i wszystko olać słuchając lekarza, który mówi: "już więcej nic nie mogę zrobić."
  • @Maciej Ka
    Statystyki koncernow, jesli chodzi o wyleczonych chemioterapia mowia tylko o pieciu latach, sa tam liczby tych, ktorzy te 5 lat przezyli, jesli ktos umarl jeden dzin po 5 latach jest w statystyce jako wyleczony.

    W tych statystykach sa tez ci, ktorzy umarli w ciagu 5 lat, ale pisze sie o nich, ze umarli NA RAKA, a to w wielu wypadkach klamstwo.

    Znam wypadek (dosc glosny w skandynawii), gdzie maz kobiety, ktora byla poddawana chemioterapi walczyl o to, by na zgonie napisano prawde, ze nie zmarla na raka, lecz zpowodu chemioterapi, bo jej rak byl malusienki i nie byl powodem smierci. Chemioterapia byla powodem jej smierci. Nie wiem czy znajde ta informacje po angielsku, jesli znajde podam link, bo jest tam dokladny opis walki tego Szweda o prawde.

    Moja tesciowa miala raka, na szczescie nie brala chemioterapii, ale zmarla nie na raka, a na serce, bo podawano jej statyny na obnizenie ciesnienia.
    Nie miala wysokiego cisnienia, wiec nie wiem dlaczego podawano jej te tabletki. Poza tym faszerowano ja tabletkami na depresje, nasennymi, uspakajacymi...

    Dieta i tryb zycia jest bardzo wazny.
    Lepeij zapobiegac niz sie leczyc.

    Jesli chodzi o pestki moreli, to jesli ktos nie ma tych pestek z powodzenim mozna je zastapic rozbitym siemiem lniany, pestkami jablek..., poniewaz zawieraja to samo.

    Czosnek zaliczany jest do superfood z uwagi na to, ze zabija komorki rakowe.

    Dieta surojadow jest bardzo zdrowa i tania, niestety ludzie wycienczeni moga miec problemy, wtedy dobre sa swierze soki z owocow, gotowane warzywa...

    Rak nie jest choroba smiertelna, ale niestety ludzie umieraja na raka.
  • @bar-bara 17:10:04
    Znam to ale skopiuję, bo to istotne:

    "..Statystyki koncernow, jesli chodzi o wyleczonych chemioterapia mowia tylko o pieciu latach, sa tam liczby tych, ktorzy te 5 lat przezyli, jesli ktos umarl jeden dzin po 5 latach jest w statystyce jako wyleczony.

    W tych statystykach sa tez ci, ktorzy umarli w ciagu 5 lat, ale pisze sie o nich, ze umarli NA RAKA, a to w wielu wypadkach kłamstwo..."

    Mowa o tym w filmie Food Matter.
  • @
    Polecam ciekawą stronę; www.healingnaturallybybee.com
    Strona jest w kilku wersjach językowych.Niestety wersji polskiej nie ma.
  • @Orzeszek 17:25:01
    To trzeba zrobić.
  • @Orzeszek 17:25:01
    Skoro polecasz, to zapewne znasz angielski albo inny język.
    Możesz zacząć tłumaczyć i publikować... jak pisze @ezaw - to trzeba zrobić.
    Samo się nie zrobi :)
  • W Texasie papryka...W
    Polsce jakblko (zjedzone z pestkami) a efekt ten sam...


    PS. w Texasie z rana jada sie - doslownie na zab, ciupeniek - ostra papryke...wlasnie zaczolem ta praktyke ponownie doklownie pare dni temu, wiec niejako -szekspir- do

    tego dzikie jablka...bo dzike jagoty to za rok.


    Z moich obserwacji na przykladzie dzikich jagod, poziomkow i malin - to wystarczy w sezonie...ja wcinam TO prosto z krzka i organizmowi starcza na rok...Doslownie

    jak patrze na jagody czy maliny w sklepie - to organizm na sam - tego - widok odrzuca.
  • @Moherowy 13:02:05
    Chciałem tylko nieskromnie dodać, że ów związek znajduje się również w pestkach jabłek w znacznie mniejszym stężeniu. Dlatego osobom zdrowym polecam codziennie kuracyjnie 2 jabłuszka w całości. Najlepiej z własnego drzewka jak u mnie. Ja również ograniczyłem kilka lat temu spożycie mięsa. Do wszelkich poszukiwań sprowokowała mnie choroba leczona antybiotykami 6 lat temu. Wywaliłem to ścierwo po 2 tygodniach trucia się. Od tego czasu nie miałem w ustach nawet apapu. Nie choruje w ogóle. Wcinam nieprzetworzone warzywa, owoce, kasze, jajka i chudy nabiał. Wszystko eko. Własne albo z pewnego źródła. Mógłbym się tu rozpisywac bo to mój konik. Warto zapoznac się z literatura naszego rodzimego Tombaka, kuracją Gersona, badaniami prof. Budwig itp. Pełno tego w internecie. Można zahaczyc o Tapping, od którego ja zaczynam dzień. Banalne rzeczy, o których żaden lekarz nam nie powie, bo sam nie wie. Ich kształcą w aplikowaniu i sprzedawaniu farmacji. No i wiara. Czy w Boga czy w siebie. Daje power! Zdrówka życzę.
  • @Czarny Jacuś 00:05:57
    rozpisz się, proszę, rozpisz:-)))
  • @prof.HKM 01:34:49
    W odpowiedzi na prośbę rozpisania diety, to powiem, że nie posiadam jakiegoś ścisłego harmonogramu, a główną pozycją w tej diecie jest zupa warzywna, o której wspominałem.

    Przepis jest banalnie prosty.

    Trzy marchewki
    Jedna pietruszka
    Jeden por (jeśli są małe, to dwa)
    Seler naciowy- trzy gałązki
    Korzeń selera-kawałek wielkości szklanki
    Jeden mały brokuł

    Wszystko myję oczywiście, to co należy obrać to obieram, a warzywa kroję na kawałeczki, wsadzam do garnka, zalewam wodą i gotuję.
    Nie wsadzam brokuła, który czeka sobie z boku, i wsadzam go na 10 minut przed końcem.

    Wcześniej wspominałem, że zupę miksuję.
    Miksowałem podczas kuracji pestkowej.
    Teraz spożywam ja w normalnej postaci - bez miksowania, stąd też staram się, aby brokuł mi się nie rozgotował całkiem.

    Dodaje oczywiście sól, ale zawsze morską, co daje zupce bardziej słodki niż słony posmak :)
    Gotuję to wszystko około 1 godziny.
    Na moje oko, to garnek ma pojemność 2 litrów.
    Starcza na dwa dni, dla dwóch osób.

    Dieta nie jest zbyt mocno urozmaicona i w zasadzie każdego dnia wygląda tak samo.

    Z rana spożywam sok z dwóch grejpfrutów, wyciśnięty ręcznie.
    Oprócz grejpfrutów, wypijam jedną maślankę (200 g), bądź jeden kefir.
    Jeżeli zupę jem około 15-16, to w trakcie jem owoce.
    Są to banany, pomarańcze, kiwi, truskawki, winogrona, ananas.
    Nie mam ścisłych ustaleń.
    Mam ochotę na banana, to jem banana, a jak na truskawkę, to jem truskawkę.
    Jeżeli mam ochotę i na to i na to, to nie mam zahamowań :)
    Po prostu pomiędzy porannym sokiem i maślanką, a obiadem, czyli zupą spożywam owoce i nie mam też ścisłych ustaleń co do ich ilości, ale gdybym miał tę ilość jednak określić, to wychodzi, że jem jednego banana i dwa pomarańcze.
    Kolacja to płatki owsiane.
    Kupuję takie, co się zalewa wodą i po paru minutach są gotowe.
    Same są niesmaczne, więc dodaję trochę miodu (lipowy, lejący).
    Zdarza się, że po tej kolacji zjem jeszcze jakiś owoc.
    Tak jest codziennie i nie jest to dieta, którą gdzieś wyczytałem, a po prostu sam ją ustaliłem.

    Dodam, że z rana zażywam jeszcze dwie łyżki stołowe syropu klonowego.
    W smaku rewelacja.

    Tak wygląda moja dieta i jak widać, to praktycznie każdego dnia jest tak samo, ale za to jest dobrze.

    W sobotę, bądź w niedzielę zupę gotuję na kurczaku.
    Wrzucam cztery nogi i już.
    Urozmaiceniem jest czasem to, że zamiast zupy na kurczaku, małżonka robi pyszne gołąbki, ale używa do tego mielonego z indyka.
    Spożywamy je bez sosów.
    Takie prosto z wody po prostu.
    Zdarza się to co jakieś dwa-trzy tygodnie.

    No i tak wkoło.
    Jeżeli natomiast chodzi o stosowanie pestek, to zaczynałem od trzech jednorazowo-co 6 godzin, czyli 4 razy dziennie.
    Sukcesywnie zwiększałem dawkę (co dwa dni o jedną pestkę jednorazowo), aż doszedłem do ilości 25 pestek jednorazowo (100 pestek dziennie), ale uprzedzam, że robiłem to bez żadnych konsultacji z lekarzami, na własną odpowiedzialność.
    O ciśnieniu i bólu w kościach pisałem wyżej.

    Pestki przed spożyciem rozdrabniałem.
    Kupiłem do tego sprytne urządzenie, taki siekacz, ale żeby zaoszczędzić sobie czasu, to można zamówić pestki zmielone.
    Ja ich nie lubię gryźć.
    Spożywanie już rozdrobnionych jest dla mnie przyjemniejsze po prostu.
    Pomieloną masę jem łyżeczką i popijam zwykła wodą, w moim przypadku kranówką.
    Zaraz po pestkach każdorazowo spożywałem pół ananasa, świeżego oczywiście.

    To tyle na temat mojej diety.

    Pozdrawiam niedzielnie.

    PS Wiem, że w moim przypadku w walce z chorobą, niebagatelną rolę miała i ma modlitwa, a może główną?
  • @Czarny Jacuś 00:05:57
    Jak najbardziej.
    Wspominałem o tym wyżej.
    Spożywanie jabłek z pestkami, to wspaniała profilaktyka.

    Pozdrawiam!
  • @Moherowy 11:12:03
    "PS Wiem, że w moim przypadku w walce z chorobą, niebagatelną rolę miała i ma modlitwa, a może główną?"

    Wiara jest warunkiem koniecznym. Wszystko co robimy wynika z wiary.

    Jesli ktos nie wierzy, ze zdrowe pozywienie uzdrowi go, to nie bedzie zdyscyplinowany w kuracji i dlatego sie nie wyleczy.

    Ja wierze w Boga i ta wiara powoduje, ze jem to co Bog zalecil Adamowi i Ewie. To jest najzdrowsza dieta dla czlowieka.

    Nie wierze w religie, w kosciol, w zasady i nauki ludzkie..., wierze w Boga i Jego Slowo.
    On jest moim Lekarzem.
  • @lancelot 09:12:01
    ...lepiej zrobić z o.5 litra oleju i pół kilo papryki ...bo nalewka ta ma niedługą przydatność, może sfermentować ...a tak można zrobić częściej i świeżą ..pozdr
  • @Grzesiek 09:43:47
    ...polecam sprawdzony olej (dobry w smaku ) i tłoczony metodą tradycyjną ...stosujemy już drugi rok ...mają jeszcze inne oleje ...

    http://www.biooil.com.pl/promocje,11.html

    ...aha ...nie jest to reklama ...produkt polecam ..pozdr
  • @Moherowy 11:14:37
    niedzielne dzięki przesyłam i uśmiech:-)))
  • @prof.HKM 13:34:50
    Również pozdrawiam...niedzielnie! :)
  • Nie dajmy się ponieść fantazji
    Gdyby te wszystkie naturalne metody działały, to już dawno problem raka byłby rozwiązany. Przecież nic tak dobrze nie robi skutecznej terapii jak poczta pantoflowa. Poza tym biorąc pod uwagę liczbę wróżek, wróżów, znachorów, energobioterapeutów itp., to nie dałoby się tego utrzymać w tajemnicy. Tak więc nie dawajcie ludziom fałszywej nadziei, bo są na nią, ze względu na stan zdrowia, niezwykle podatni.
  • @muju7 15:26:29
    Problem raka maja tylko ignoranci, ktorzy uwierzyli farmacje.
  • @muju7 15:26:29
    Fałszywej nadziei?

    Człowieku przestań bredzić. Idź do szpitala na onkologię i pogadamy wtedy o fałszywej nadziei.
  • @bar-bara 11:25:43
    ///
    On jest moim Lekarzem.
    ///

    Zgadza się. To co przepisał Bóg. Czyli Prawo Boga jest lekarstwem bo jest zdrowiem. Proste jak drut.
  • ...
    od kilkunastu lat znam działanie kapsaicyny np. w paprykach piri piri. Jest niezawodna. Tak silnych dawek antybakteryjnych i antyrakowych nie zawiera nawet czosnek.

    Smakosze ostrych papryczek-łącznie się ! ;)
  • @trybeus 12:36:55
    Ja mam namiar( chyba że się coś zmieniło, bo parę miesięcy nie dzwoniłem do niego....) na chłopaka z okolic Sokołowa Podl. który uczestniczy w tłoczeniu oleju....Można go spotkać na bazarze w Konstancinie,przyjeżdża do Warszawy...Olej z pierwszej ręki i najwyższej jakości......jak ktoś zainteresowany to mogę się podzielić......

    Pozdrawiam w poniedziałkowy poranek.
  • nie jeść, nie hodować, nie kupować GMO, bo ta technologia powoduje raka
    Bujanie słonia w karafce.
    To tak, jakby plany urbanistyczne i utworzenie dużego placu powodowałyby u niektórych ludzi agorafobię...
  • @Moherowy 10:14:06
    Rademenes b.proszę o kontakt na nautilius.gliwice@wp.pl w sprawie amagdaliny, mam problem z dawkowaniem - czerniak.
  • alicja
    Bardzo proszę o jakikolwiek kontakt w sprawie tematu leczenia amagdaliną.
    Zalezy mi na czasie, bo wiele go nie zostało- dla kogoś...
    nautilius.gliwice@wp.pl
  • proszę o kontakt
    witam Rademeness
    Proszę o kontakt na e-maila hetman32@wp.pl
    w sprawie leczenia amigdaliną. im szybciej tym lepiej. Dzięki
  • Habro-Lin
    Już za kilkanaście dni w aptekach będzie dostępny Suplement Diety Habro-LIN, który ma w składzie olej lniany oraz kapsaicynę z papryki Habanero!!!
  • Kapsaicyna leczy raka!
    W odpowiedzi na rosnące potrzeby osób które, chcą przeciwdziałać zachorowaniu jak i osób już z rozpoznaną chorobą mamy przyjemność zaprezentować coś specjalnego.

    Dzięki wspaniałym właściwością oleju lnianego w połączeniu z kapsaicyną ( wyciągiem z papryki Habanero) powstał długo oczekiwany suplement diety o nazwie HABRO-LIN. Zupełna nowość na rynku europejskim jak i światowym. Jest to połączenie składników o których mówi się na całym świecie a został pierwszy raz połączony w wygodną kapsułkę właśnie w tym suplemencie diety.

    Wiecej informacji na www.habrolin.pl - zapraszamy serdecznie

OSTATNIE POSTY

więcej

MOJE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
    123
45678910
11121314151617
18192021222324
252627282930 

ULUBIENI AUTORZY